Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 2 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 15
porozumień cesarzów rzymskich i głową kościoła, nastąpiło dziwne rozdwojenie. Cesarz Rudolf wsadził na tron innego papieża, przychylnego swojej sprawie. Tak więc niepewne duchowieństwo, czepiało się jednego i drugiego. Aleksander siedział w Rzymie i był prawnym, bo podług starego zwyczaju wybrany. Do niego tedy się udał Kazimierz-po po-. twierdzenie uchwał Łęczyckich. Jakoż niemało zobowiązał tem sobie ojca śgo. Nietylko, że pochwaliwszy pobożność Kazimierzową, zatwierdził uchwały, ale osobnym listem udzielił mu pasterskie błogosławieństwo, a razem drugiej części poselstwa zadość uczynił, zwalając stary Krzywoustego testament, a utwierdzając w linii Kazimierzowej następstwo na monarchią Polską, zagradzając na przyszłość drogę bezprawiom, pretensye książąt szląskich i wielkopolskich na zawsze usuwając.
Ale Mieczysław wypędzony z monarchii i z dziedzicznej Wielkopolski, nie przestał knowań na odzyskanie utraconej władzy i dziedzictwa. Z pomocą zięcia swego Bogusława księcia szczecińskiego, wypędził Ottona syna z Poznania i tym sposobem Wielkopolskę odzyskał. A nadto cesarza Fryderyka, Szlązaków i Czechów podburzał na Kazimierza do wojny. Kazimierz zatrudnionym był wtedy na Rusi (r. 1183). Leszek książę mazowiecki, syn Kędzierzawego, po wyjściu z małoletności, odebrał bez najmniejszych sporów dziedzictwa swoje — Mazowsze i Kujawy. Mieczysław zamierzywszy owładnąć temi ziemiami, wszedł w przyjaźń z Leszkiem i wyłudził od niego zapis na posiadanie ziemie w przypadku bezpotomnego zejścia. Był albowiem, jak wspomnieliśmy wyżej, testament Bolesława Kędzierzawego tej treści: "że opiekunem małoletniego syna ma być Kazimierz, a na przypadek zejścia bezpotomnego Leszka, księstwa jego dziedziczne na opiekuna spaść mają. " Gdy jednak