Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 2 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 20
A Morawia i Chrobacya, wiązały się zawsze przeciwko wspólnym nieprzyjaciołom Niemcom, chociaż pod drobnemi rozdzieleni książętami. Tak więc Słowianie około Odry tworzyli jeszcze jakąś jednę całość.
Do Polski Chrześcianizm przyszedł zupełnie pokojem. Małżeństwo Mieczysława z Dąbrówką, przez kobietę promienie światła do nas wniosło od Czechów. Pobożni missyonarze z krzyżem jedynie wszedłszy między naród Lacki, opowiadaniem słów zbawienia, przykładem życia pełnego cnót, zyskali do razu ludu przychylność; i nie zostało też w podaniu nawet wieści o jakich morderstwach kapłanów chrześciańskich i zapamiętałego uporu w bałwochwalstwie.
Ruś współcześnie prawie, o parę lat tylko później, podobnąż drogą przyjęła wiarę od Greków, za przykładem Włodzimierza Wielkiego. We wszystkich częściach narodu słowiańskiego, przed tem uroczystem chrzceniem się monarchów, byli już chrześcianie. U nas, jako i u Czechów wprzódy krążyli po kraju wysłańcy kościoła, działając zcicha, obawiali się albowiem oburzyć ludu i fanatyków kapłanów jego, temi nowościami. Między Rusinami dwaj wysłańce Wschodu — Cyryl i Metodyusz, opowiadali długo wiarę chrześciańską, a Olga wielka księżna, matka Włodzimierzowa, dawniej już się ochrzciła.
Inaczej z Polski rozchodziła się do plemion słowiańskich chrześciańska wiara. Widzieliśmy Pomorzan przymuszonych do chrzcenia się, a katolicyzm znacznie osławił się już naówczas u pogan. Bo też to dziko było słowa pokoju zanosić orężem. Ale Pomorze ochrzciło się powoli. Na północy i wschodzie jednakże zostało wiele drobnych plemion