Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 2 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 25
przywództwem Bajdara. Nic oprzeć się nie było w stanie takiej zbrojnego ludu nawale. Zgniecione rycerstwo Polskie straciło kwiat młodzieży, a Bajdaryn wkroczył dalej aż do gór Czeskich, sięgnąwszy szląskiemi ziemiami.
Zaburzenia wewnątrz ojczyzny Tatarów, przymusiły ich do cofnięcia się napowrót za Dniepr. Odtąd jednakże plemię ich osiedliwszy się po brzegach Czarnego morza, przez czterysta lat przeszło czyniło napady na Polskę z niniejszem lub większem powodzeniem dla siebie, zawsze kraj przebyty pustosząc okropnie i. mnóstwo niewolnika nabrawszy.
Skreślić mi wypadało pokrótce początki tych ludów z któremi Polska długo zwodziła harce, dlatego aby uniknąć wyboczeń w następnych opowiadaniach. Zostają jeszcze Krzyżacy, co niemniejsze zrazu czynili szkody naszej ziemi.
W. czasie wojen krzyżowych o wyswobodzenie grobu Chrystusowego z rąk Saracenów, powstało wiele zakonów rycerskich, które łącząc kapłańskie obowiązki z wojenną służbą, miały pierwiastkowo przeznaczenie bronić chrześcian na Wschodzie od ucisku Saracenów. Gdy jednak rozkrzewiono te zakony w Europie, cel pierwszy zniknął, a zakony rycerskie wzbiły się w dumę, czyniąc więcej szkody niż pożytku ludzkości, dla której dobra miały pracować.
Kiedy Litwa po zniszczeniu Polski i Rusi przez Tatarów, Mongołów, podniosła głowę i zabory szeroko poczęła rozciągać, a Prusacy wzmocnieni przymierzem z tąż Litwą, nieustannie napadali Mazowsze; wtedy Konrad I, brat Leszka Białego, mazowiecki książę, wezwał na pomoc jeden z rycerskich zakonów, chcąc sobie zasłonę od pogan uczynić. Zdawało się że najwłaściwiej rycerzom podobnym było, zasłaniać chrześciaństwo od ucisku pogańskiej dziczy. Wszak-