Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 2 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 30
a nie dość, że hołdownicze księstwo oderwać sobie Leszek pozwolić musiał, ale jeszcze unikając gorszych następstw, córkę mu swoję Salomeję zaręczył.
Roku 1215 runęło nowe halickie królestwo, Mścisław ruski odzyskał utraconą ziemię, a tak i Węgry, i Polska nic nie zyskały, a zewsząd wzrastający w siły sąsiedzi grozili upadkiem Polsce.
Konrad na Mazowszu tyranii rozwodząc harce, obrócił z kolei zemstę na Krystyna wojewodę płockiego za to" że go strofował o życie rozwiozłe i okrucieństwa. Zasłużony wojownik gromieniem Prus, Litwy i z biciem Romana halickiego pod Zawichostem, cel nienawiści zazdrosnych panów, oskarżony niesprawiedliwie przed niechętnym mu już księciem, pozbawiony najpierwej oczu, wyłupieniem, dał i gardło niedługo zawziętości książęcej w ofierze. Prusy tymczasem uwolnione od tak dzielnego pogromcy, z Jadźwingami w spółce napadli Mazowsze i posunąwszy aż do Płocka zniszczenie okropne, wysłali do Konrada posły, żądając podarków w koniach, pieniądzach i szatach bogatych. O zniszczeniu, jakie rozpostarli wtedy, miarę wziąć z tego możemy, że przeszło 250 kościołów i kaplic złupiwszy, w ruinę zagrzebali.
Konrad okrutny, znalazł wnet sposób pozbycia się najezdników kosztem poddanych. Wydaje ucztę wspaniałą, bogate pany sprosiwszy na zamek do siebie. Zwyczajem swoim panowie przemożni z licznemi i okazałemi poczty zjechali na zamek książęcy. Konrad w pogotowiu miał żołnierzy ukrytych, a kiedy pośród biesiady najżwawiej wzmagała się ochota, wpadli rabusie i obdarli gości z pieniędzy, szat i koni, a Konrad nagich prawie pośród zimy do domów rozegnał, zdobytym haniebnie łupem, domagania szerzącego pożogę pogaństwa zaspokoiwszy. Nie widział następnie siły do odpierania powtórzyć się mogących napadów i wezwał