Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 2 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 33
sercu podejrzenie przeciw Krystynowej wierności; a dorzucając oskarżeń coraz nowszych, dokonał zguby zacnego wojownika. Ale Konrad niedługo znosić mógł przy boku doradcę świadomego wszystkich jogo zbrodni, co jak sumienie, wyrzuty dokonanych morderstw zdał się ciskać książęciu każdem spojrzeniem. Świadomość wszystkich zamysłów pańskich poufałym go czyniła, a w końcu i w dumę podniosła. Otrząsł się Konrad z ostatniego poufalca i obrzydzonego ludowi i sobie, dat stracić śmiercią Czaplę Jana. Obruszone duchowieństwo na to prałata zamordowanie, zagroziło klątwą i już u papieża starać się o nią poczęło. Znał Konrad potęgę gromów watykańskich, a lękając się losu Bolesława Śmiałego, lub Władysława II , na przebłaganie zagniewanego kościoła, dał arcybiskupowi gnieźnieńskiemu księstwo łowickie. Od niegoto poczęło się dziedzictwo arcybiskupów na księstwie łowickiem, a nie jak twierdzą niektórzy, a raczej baśń opowiadają o Piotrze Duninie, czy Duńczyku, co miał siedmdziesiąt siedm wystawić kościołów i księstwo łowickie arcybiskupom darować.
Po śmierci Leszkowej, dziki charakter Konradów i zamiary jego pokazały się na jaw dopiero w całym swoim rozmiarze.
Henryk Brodaty, z woli matki małoletniego Bolesława i dwóch wojewodów: Marka krakowsk. i Pakosława sandomier., objął opiekę dziecięcia i zarząd Małopolski. Ale Konrad jako stryj uważając się za bliższego do opieki; uzbroił wojsko i wszedł do Małopolski. Miał Henryk w gotowości siły do odparcia napaści, stoczyli bitwę pod Skałą i Wrociryszem, krwawe zwycięztwo zostało przy Henryku, a Konrad cofnąć się musiał do swego Mazowsza, oczekując sposobnej pory do nowego napadu. Jakoż niezadługo, gdy Henryk wojska swoje rozpuścił, wpadł Konrad niespodziewanie do Małopolski,