Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 2 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 36
Spalony Sandomierz, i Kraków opuszczony od mieszkańców tegoż samego doświadczył losu, jeden tylko kościół Ś. Andrzeja ocalał. Włodzimierz, wojewoda krakowski, poraził część Tatarów pod Turskiem, ale horda mnożyła się nadbiegającym ludem co chwila. Sandomierzanie i Krakowianie zachęceni tem powodzeniem, wydali bitwę. Tatarom pod Chmielnikiem, d. 18 marca, ale tam na głowę pobici zostali, a tą przegraną odsłonili Kraków. Przeszli Tatarzy przez Węgry i Morawią i zawrócili się do Szląska. Część ich przeprawioną za Odrę, pod Chrapnicami, pobił Mieczysław książę opolski, wszelako nawale długo opierać się nie mógł, a zebrane wojsko pod dowództwem Henryka Pobożnego, na Dobrem-polu do szczętu znieśli Tatarzy. Wrocław spaliwszy sami obrońcy zawarli się w zamku. Cudem jakimś odstraszeni, odstąpili od szturmu Tatarzy. Pobożny Henryk, Brodatego syn, poległ w dniu 8 kwietnia 1241 roku, a było to pod Legnicą. Ztąd dopiero wrócili się Tatarzy za Dniepr, zaburzeniami w Azyi grożącemi do odwrotu zmuszeni. Ruś jednakże zadnieprska została się już na długo w ich jarzmie.
Bolesław Wstydliwy tymczasem umykając do Węgier, do teścia Beli, spotkał się z nim uciekającym także do Polski. Tak obadwaj ci monarchowie skryli się na Spiżu podobno. Po ustąpieniu Tatarów, pojawili się każdy w swojem państwie, zdrów i cały. Zwyczajne następstwo takiego zniszczenia kraju, był głód okropny i pomor ludu, co do reszty kraj wycieńczyło. Wszelako dumny Konrad mazowiecki i teraz jeszcze zamyślał o panowaniu w krakowskiej ziemi, gotów nieść wojnę zniszczonemu taką klęską ludowi.