Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 2 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 45
dzictwo. Gdy jednak oparli się Sandomierzanie temu gwałtownie i w kilku potyczkach razili skutecznie Czechów, a współcześnie napadli ziemie Polskie Litwini i Tatarzy, cierpliwość narodu wyczerpaną została.
Roku 1195 zjechali się liczni ze wszech stron kraju panowie do Gniezna, a czując konieczną potrzebę zjednoczenia w całość rozerwanych części, postanowili obrać króla wszystkich ziem pana i zwierzchnika. Ci widząc i dostatek i siłę w Przemysławie księcia poznańskim odpowiadające, jego obrali królem i koronowali 26 czerwca 1295 roku w niedzielę w katedralnym kościele gnieźnieńskim. A tak wznowiono zaniedbany tytuł od ucieczki Bolesława Śmiałego. Następca bowiem Bolesławów, Władysław Herman, skutkiem niedołęztwa i zbytniej pobożności nie używał tytułu króla, skromną godnością książęcia kontentując się w rozległych ziemiach. A papieże też i cesarze na mocy dowolnego szafowania godnościami i światem całym, królom czeskim, królów Polskich tytuł nadali, czyniąc ich przez to zwierzchnikami Polski. Mniejsza o te obcych obrazy, rozpoczął panowanie Przemysław od granic ubezpieczenia. Margrabiowie brandeburscy wdarłszy się raz do Wielkopolski, coraz dalej posuwali ku Marchii gdańskiej zabory na Pomorzu. Zjechał król do Rogoźna, zwoławszy tam wojsko i panów radnych, chcąc skutecznie pogromić zuchwałego Brandeburczyka. Przeczuwali Brandeburgczycy że ruiny doczekać się mogą. Wszedłszy tedy (przykładem Świętopełka pomorskiego) w zmowę z niektórymi zniemczonymi przez małżeństwa w sąsiednich krajach poczynione, wielkopolskimi panami, wpadli nocną porą do Rogożna niespodziewanie i broniącego się króla nie mogąc uwieźć, zamordowali. Splamili się w tej spółce: Natęcze i Zarembowie. Pozbawieni za to praw rycerskiego stanu, za Kazimierza Wielkiego odpokutowali dopiero niecną swoję prze-