Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 2 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 62
zaprzysiągł odpadłe kroje do korony przywrócić, a razem że na urzędy cudzoziemców osadzać nie będzie i podatków na, stan rycerski nowych nie nałoży.
Najgłówniejszem jednakże Kazimierza zadaniem, było wewnętrzne urządzenie kraju. Pojmował on to dobrze, że nie rozległość ziem, ale dobry byt wewnętrzny kraju stanowią jego potęgę. Kiedy kraj wewnątrz bogaty, oświecony i silny, każdy zabór uczyniony staje się trwałym, wiecznym, albowiem utrzymuje go siła promieniejąca ze środka na okrąg. Jeżeli zaś wewnętrzny niedostatek zaspokajać będziemy czerpaniem z okręgu, rozszerzaniem coraz więcej za* borów, wtedy końca zaborom nie będzie, bo granica ich, pokój odnawia wewnętrzne potrzeby. Brak środka ożywiającego swoją siłą, wiedzie do rozprzężenia się pierwiastków różnorodnych i pociąga za sobą upadek. Tą myślą wiedziony Kazimierz, nie o to starał się aby granice rozszerzać, ale dokładał wszelkich starań do wewnętrznego wzmocnienia kraju.
Dotąd Polska nazywać się może wojowniczą, albowiem od zaborów począwszy za Bolesławów, w domowych między drobnymi, następnie książętami zakłóceniach, pracowała orężem. Kazimierz II Sprawiedliwy pomyślał o nadaniu praw i na zjeździe Łęczyckim pierwsze kroki poczynił. Kazimierz III Wielki, postanowił dokonać zamiaru przodka. Sprowadził na ten cel znamienitego męża, biegłego w prawodawstwie rzymskiem, Raymunda z Neapolu. Ten był u nas pierwszym rzymskiego prawa nauczycielem. Jegoto używszy do pomocy, oraz wielu znajomych dobrze z prawami i zwyczajami kraju swojego Polaków, ułożył zbiór praw starych i nowych, w niedostatkach dodawszy postanowienia, a zwoławszy do Wiślicy wszystkie królestwa stany, w r. 1347, obwieścił swoje statuta na owym zjeździe.