Domowa zagroda : rysy dziejów polskich w opowiadaniu powieściowém dla młodzieży. cz. 2 (Miniszewski Józef Aleksander)
Strona 63
Znane są do dziś te prawa pod imieniem Statutu Kazimierzowego albo Wiślickiego. Aby pojąć dobrodziejstwa tego prawa w swoim czasie i zbawienne z niego korzyści, zastanowić się wypada nad stanem ówczesnym Polski.
Na wzór drobnych panów niemieckich, co powoli do udzielności państw przyszli, frymarczeniem z władcami swoimi, za obieralności cesarzów — i Polska szlachta w dumę wzbijać się poczęła, tym wzorem nowe przywileje targując nieustannie dla siebie. Kazimierz zastał ją już potężną, znaczny w rządzie udział mającą. Stan kmieci za to w opłakanej był niedoli, z wolnych ziemi dziedziców, powoli przyszli do zupełnego poddaństwa. Życie i majątek kmiotka były własnością panów i żadnego nie było prawa zabezpieczającego ich od ucisku dziedziców. Ulitował się Kazimierz ich niedoli, wziąwszy ich pod szczególną opiekę, a chcąc dobrym przykładem na naród szlachecki wpłynąć, urządził wzorowo królewszczyzny, stanowiąc wójtowstwa i sołtystwa. Do dziś zbawienne Kazimierza urządzenia w dobrach królewskich, zostawiły ślady w dobrym bycie i zamożności włościan. Prześladował panów ile obchodzących się z włościanami, jużto wywołując ich z kraju, już wtrącaniem do więzienia. Dlatego szlachta przez zemstę, nadała Kazimierzowi tytuł króla chłopków. Nie oburzyli jednakże tem mianem Kazimierza, z zadowoleniem pozwalał się tak nazywać, a najbiedniejszym dawał przystęp do tronu ze skargami na uciemiężanie, dochodził win na panach i srogo je karał. Szlachta widząc się powoli wyzuwaną z praw nabytych powolnem przez wieki dokonywanem wydzierstwem, uciskała tem bardziej kmieci, a skargi były coraz liczniejsze. Wtedy to Kazimierz oburzony zawziętością dziedziców, na uciążanie chłopków, odpowiedział był w uniesieniu skarżącemu się kmieciowi: "Masz w kalicie krzesiwo, a krzemień łatwo na polu